Pierwotny rak wątroby rozwija się prawie zawsze na podłożu marskości wątroby, a najpoważniejszym czynnikiem ryzyka marskości jest przewlekła infekcja wirusem HBV lub HCV. Wskutek wzrastającej liczby zachorowań na zapalenie wątroby (zwłaszcza typu C) przewiduje się, że będzie również wzrastała zachorowalność na raka wątroby.

Oprócz marskości wątroby do powstania raka wątrobowokomórkowego (hepatocellular carcinoma, HCC) przyczynia się wiele czynników, m.in. metabolicznych, dietetycznych czy toksykologicznych. Ryzyko rozwoju tego nowotworu potęgują: przewlekłe nadużywanie alkoholu, otyłość, cukrzyca oraz pasożytnicze choroby wątroby.
Rakotwórcze patogeny
Wirus HBV
Jest przyczyną wirusowego zapalenia wątroby typu B i drugim po paleniu tytoniu najbardziej powszechnym czynnikiem rakotwórczym. Według Światowej Organizacji Zdrowia, kontakt z HBV miało 2/3 populacji świata, a przewlekłe zakażonych jest ok. 350 mln ludzi. W Polsce liczbę zakażonych szacuje się na 400-500 tys. Prawie 20 lat temu wynaleziono szczepionkę przeciwko HBV, ale dotychczas nie udało się opracować leku, który eliminowałby wirusa z organizmu zakażonego człowieka.
Wirus HCV
Jest przyczyną wirusowego zapalenia wątroby typu C. Z danych WHO wynika, że na świecie liczba nosicieli tego wirusa sięga 170 mln, a liczba zgonów z jego powodu wynosi ok. 280 tys. rocznie. Eksperci szacują, że w Polsce zakażonych HCV jest ponad 700 tys. osób, choć dotychczas zdiagnozowanych zostało ok. 20 tys. Oznacza to, że 95 proc. osób zainfekowanych HCV nie jest świadomych zakażenia i może przekazywać wirusa kolejnym osobom.
Do zakażenia HBV i HCV dochodzi w efekcie kontaktu z zakażoną krwią (np. podczas zabiegów medycznych, wizyty u kosmetyczki lub codziennych czynności), a także wskutek niezabezpieczonych kontaktów seksualnych. Infekcja przez wiele lat może przebiegać w sposób utajony, pomimo postępującego uszkodzenia wątroby.
Cały artykuł na ten temat znajduje się w Pulsie Medycyny nr 15 (236).
AKTUALNA OFERTA PRENUMERATY PULSU MEDYCYNY
Czytaj również:
"Aktualnie obowiązujący w Polsce program terapeutyczny dotyczący leczenia raka wątrobowokomórkowego za pomocą sorafenibu zawiera dwa ewidentne „knoty”, niezgodne z obowiązującą wiedzą medyczną i ze światowymi standardami diagnostyczno-terapeutycznymi, niezrozumiałe dla lekarzy praktyków i klinicystów"- pisze na łamach Pulsu Medycyny prof. dr hab. n. med. Krzysztof Simon z Katedry Chorób Zakaźnych, Chorób Wątroby i Nabytych Niedoborów Odporności AM we Wrocławiu, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych.